Top

Tłum pokochał francuskie makaroniki. Hipnotyzują pastelowymi kolorami, smaków mogą mieć więcej niż pierwiastków tablica Mendelejewa, a do tego pachną migdałami i podczas gryzienia wykruszają się z nich drobinki tęczowych okruchów. Mimo tych bezapelacyjnych walorów osobiście sądzę, że na masowe uwielbienie bezowych kanapeczek francuskich najmocniej wpływa przekaz podprogowy w postaci lokowania w nazwie słowa "makaron".  A kto nie lubi makaronu niech pierwszy rzuci glutenem. Chociaż bezowe ciasteczka kojarzą nam się francusko, oryginalnie nie pochodzą z Francji. Powstały nigdzie indziej,

Close