8 sposobów by poczuć klimat Paryża

8 sposobów by poczuć klimat Paryża

22 października 2019

8 sposobów by poczuć klimat Paryża

Z

Zdania na temat miasta miłości są podzielone. Każdy, kogo o Paryż spytałam albo od razu go pokochał i uważał za magiczny, albo krzywił się i mówił, że Paryż… że taki przereklamowany, że wieża Eiffla, to wygląda jak rusztowanie na budowie, że paryżanki karnetu na depilację to raczej nie mają, że bywa niebezpiecznie bo imigranci, a tak w ogóle, to żabojady przecież. I dlatego, stojąc po zauroczonej stronie około paryskich dyskusji, wypisałam rzeczy które możesz zrobić, żeby jak ja wczuć się ten magiczny klimat.


1

Zamieszkaj w klimatycznym miejscu

Chociaż wypranym przez popculturę umysłom na myśl o Paris często odruchowo przychodzi Hilton, w czasach airbnb, hotelików butikowych i hosteli nie musi mieć to na szczęście bezpośredniego przełożenia na wybór kwaterunku. Po konsultacji ze stanem konta bankowego warto wybrać coś w odpowiedniej dla siebie cenie ale z klimatem i w dobrej lokalizacji. Budzenie się w paryskiej kamienicy i jedzenie śniadania na balkonie z ulicznym gwarem w tle okazało się być cudownym wstępem do dnia wypełnionego kilometrowymi spacerami po mieście.

Wybierając miejsce noclegowe warto przeanalizować mapkę dzielnic Paryża, nasze znajdowało się w pierwszej z nich. Co ciekawe, wieża Eiffla nie jest lokalizacyjnym odpowiednikiem pałacu kultury i nie znajduje się w samym centrum. Mogłaby zostać Waszą sąsiadką dopiero, gdybyście zdecydowali się zamieszkać w VII dzielnicy.



2

Kup bagietkę w paryskiej piekarni

Skojarzenie Francji z bagietkami traktowałam z przymrużeniem oka. Jednak w rzeczywistości faktycznie często spotkać można Paryżan spacerujących po mieście i dzierżących w dłoniach długie, pszenne buły. Piekarnie znajdują się na każdym kroku, a jeszcze ciepłe i chrupiące pieczywo smakuje jak nigdzie indziej.

Generalnie to właśnie piekarniany gluten stanowi istotny element kuchni francuskiej i jest podstawą lunch’y mieszkańców Paryża, którzy w godzinach pracy zasilają organizm kanapkami. I to właśnie sandwiche w rozmaitych formach serwują najbardziej lubiane lokalne lunchownie.

3

Spróbuj prawdziwych, francuskich serów

Zdania na temat francuskich serów podzielone są tak bardzo, jak te dotyczące wieży Eiffla. Na jednym brzegu znajdują się opinie skrajnych uwielbiaczy, traktujących je jak rarytas, który w połączeniu z winem staje się rarytasem podniesionym do potęgi. Której potęgi, to nie wiem, ale dla potrzeb własnej analizy zakładam, że może być zależna od procentowej mocy wina.

A na drugim znajdują się Ci, którzy nie są w stanie zaakceptować zapachu, intensywnej pochodnej kontrolowanego pleśnienia sera w akcji, woni starych skarpetek i fermentacji.


Zobacz Wieżę Eiffla nocą

O ile za dnia Wieża Eiffla nie zrobiła na mnie większego wrażenia, to zachwyciła nocą. Podświetlona wygląda magicznie, a co godzinę odbywają się na niej iluminacje świetlne sprawiające wrażenie, jakby skrzyła się tysiącami świetlnych kryształków. Co ciekawe, nazwa wieży pochodzi od nazwiska Gustawa Eiffla, który jest autorem konstrukcji także innego architektonicznego symbolu: amerykańskiej Statuły Wolności.

Oglądając wieżę, poza iluminacjami możesz także być świadkiem wielu ciekawych sytuacji odbywających się tuż pod nią. Większość znajomych opowiadała, że najbardziej popularnym scenariuszem są odbywające się niemal co chwilę zaręczyny. Ja natomiast zamiast objęć zakochanych par byłam obserwatorem zatrzymań dealerów pamiątek w kształcie kultowego zabytku.

Sytuacje te miały Monthy Python’owski charaktekr: od prawej do lewej strony chodnika biegł czarnoskóry handlarz z tobołkiem pamiątek na ramieniu, a za nim na rowerze gonił krzyczący policjant. Następnie scena powtarzała się w przeciwnym kierunku, w tej samej personalnej obsadzie.

Po kilku godzinach w zupełnie innej części Paryża spotkaliśmy tego samego policjanta jadącego rowerem. Podśpiewującego pod nosem. Z tobołkiem małych pamiątek zarzuconym przez ramię.

5

Wybierz się wieczorem do galerii sztuki Palais de Tokyo

Muzeum sztuki nowoczesnej Palais de Tokyo niesamowicie pozytywnie nas zaskoczyło. Pierwsza niespodzianka pojawiła się już na etapie wyklikania tego miejsca u wuja google’a, ponieważ okazało się, że jest czynne aż do północy.

Kolejnym etapem naszego zdziwienia był moment przekroczenia progu Palais. Nagle znaleźliśmy się w ogromnej przestrzeni wypełnionej ciepłym, wieczornym światłem i obłędną muzyką klimatyczno-elektroniczną, pośród roztańczonych ludzi.

Sensacyjna wiadomość jest taka, że Palais de Tokyo, to połączenie imprezy z wystawami artystycznymi, sztuką nowoczesną i gastronomią. Sensacyjna wiadomość numer dwa: w znajdującej się tam restauracji Les Grands Verres jest po prostu przepysznie.

6

Zrób sobie spacer przez Pola Elizejskie

Pola Elizejskie. Nie wiem jak to jest, że mają w sobie tak niesamowity spokój. Gdybym tylko mogła zaszyć się w jesiennym Paryżu przez odrobinę dłuższą chwilę, pewnie przychodziłabym tu z książką by trochę przespacerować nogi i myśli. To urokliwy park z karuzelą, która jest tak piękna, że w pomniejszeniu mogłaby zostać grającą francuskie piosenki pozytywką. Emeryci spotykają się tutaj by grać w bule, dzieciaki w piłkę, a zakochani w miłość.

Ja zajadałam francuskie makaroniki kupione w Ladurée i trzymałam za rękę mojego towarzysza podróży. Tej do Paryża i tej życia.


7

Zjedz lunch tam, gdzie jedzą go lokalni

z zachodem słońca nad Paryżem w tle

Podczas każdej podróży ważne jest dla nas to, aby poprzebywać w miejscach, w których naprawdę przebywają mieszkańcy odwiedzanego miejsca. Tylko wtedy możemy zabawić się w agentów specjalnych i zza wielkiej podróżnej mapy obserwować jak wyglądają ich relacje, emocje i spotkania. Czy ktoś kogoś przywita francuskim pocałunkiem, co wybierze z karty para obok, czy Francuski są tak szczupłe, bo wybierają sałatki z listy dań luncho’wych i jak brzmią poza rozumieniem słów same dźwięki międzyludzkiej rozmowy.

Miejsce ze zdjęcia, to Moncoeur Bellville, znajdujące się w prawdziwej, absolutnie nie turystycznej części Paryża. To klimatyczna lunchownia z widokiem na zachód słońca nad miastem. Niebawem umieszczę na stronie spis podobnych miejscówek, które polecali nam znajomi mieszkający w Paryżu.

8

Sprawdź jak smakują makaroniki w Ladurée

Jako łasuch na wiecznej diecie nie mogłabym zapomnieć o urokliwym Ladurée, krainie francuskich makaroników. Ale tam jest uroczo! Makaroniki, to pewnie jeden z ulubionych pokarmów jednorożców. Na solidną porcję słodkich ciastek zapraszam Was niedługo w osobnym felietonie o tych pysznościach.

*

Pisząc ten tekst zorientowałam się, że moje ujęcie Paryża jest mocno gastronomiczne. Ale skoro przez żołądek do serca… to może dobry sposób by pokochać to miasto? Jakie jest Wasze zdanie na temat Paryża? Byliście? Pokochaliście, czy nie zostaliście oczarowani? A może podróż do miasta miłości jeszcze przed Wami? ?

*All pictures taken by me.  The Les Grands Verres pic taken from http://www.palaisdetokyo.com/fr/page/les-grands-verres-restaurant.

Tagi:
,
O mnie
Hello beautiful

Poems, to felietony uczuciowo-satyryczne do czytania przy herbacie i winie. Czułe historie, ładne rzeczy, wolne żarty. Boho klimat, podróże i fotografia. #Goodvibesonly dla inteligentnie wrażliwych.

A ja jestem Ola. Rozkochana w fotografii, podróżach, emocjach i słowach. I tym, jak miękkie w dotyku są psie uszy. Herbatę piję w nieprzyzwoitych ilościach. Prawniczą togę zamieniłam na wygodne trampki, a grube kodeksy na ciężką lustrzankę, którą zabrałam ze sobą w podróż dookoła świata. Chodź czytać, bo wystygnie herbata!

say hello on

@poems.wonderland
Zapisz się na Uczuciowo-Satyryczny Newsletter!

Chcesz dostawać ode mnie listy? Zapisz się do poemsowego newslettera!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych