Ty też masz numer seryjny człowieka

Wiem jak wyglą­dał dzień Two­je­go przyj­ścia na świat. Padał albo deszcz, albo śnieg, albo grad. A jeśli żadne z powyż­szych nie padało wcale, to na pewno cho­ciaż ciśnie­nie komuś na sali poro­do­wej na któ­rymś oddzia­le spa­da­ło. Świe­ci­ło słońce albo nie świe­ci­ło, a zapa­lo­ne lub zga­szo­ne żarów­ki sufi­to­we liczy­ły skur­cze i patrzy­ły jak nocą, w dzień … Con­ti­nue Reading

Co byś zrobił, gdybyś miał o tyle czasu więcej, o ile czas dłuży Ci się zwykle w kolejce?

Kocha­ni, ścia­kam mocno z Afryki! Mimo, że aktu­al­nie biegam z apa­ra­tem po sawan­nie i obiek­ty­wem tropię zwie­rza­ki mam tu dla Was tekst, który wła­śnie kończę pisać w drodze do Nairo­bi. Prze­sy­łam dużo słońca! Z okazji zbli­ża­ją­cych się nie­dłu­go uro­dzin, myślę trochę o wieku. I nie mam na myśli tego drew­nia­ne­go wieka, zasy­py­wa­ne­go pia­skiem pod­czas życio­we­go game … Con­ti­nue Reading

Przypadek Twórcy Szufladowego. Czy Ty też tworzysz coś tylko do szuflady?

Żyjemy w cza­sach Twór­ców Szu­fla­do­wych. Sfor­mu­ło­wa­nia tego nie ma jesz­cze ofi­cjal­nie w słow­ni­ku, ale gdyby było, z pew­no­ścią odmie­nia­ło­by się przez jeden przy­pa­dek więcej, niż wszyst­kie inne zde­fi­nio­wa­ne słow­ni­ko­wo zwroty i słowa. Przez przy­pa­dek kry­tycz­ny. Mia­now­nik. Kto, co tworzy po cichu i nocą? Twórca Szu­fla­do­wy. Dopeł­niacz. Kogo, czego? Twórcy Szu­fla­do­we­go. Celow­nik. Komu i czemu? Jasne, … Con­ti­nue Reading

Slowlife. Czy jeszcze nam wolno żyć inaczej, niż wolno.

  Nasta­ła moda na slow. Pro­gra­my śnia­da­nio­we, gazety, blogi i por­ta­le opo­wia­da­ją nam o nim tak głośno, że już wła­ści­wie nie wolno żyć ina­czej, niż wolno. Tym­cza­sem oso­lo­na woda w garnku nie zaczę­ła wrzeć wol­niej, a pie­kar­nik w każdej Slow Kit­chen cały czas potrze­bu­je tyle samo czasu, aby z brow­nie wypły­nę­ła płynna cze­ko­la­da, a nie … Con­ti­nue Reading

Za 10 lat znowu przyjdzie lato

Dzie­sięć lat temu też było lato. Miesz­ka­łam wtedy w domu rodzin­nym, przy małej ulicz­ce dużego miasta w Polsce wschod­niej, z której każdy ucie­kał na studia do sto­li­cy, jeśli myśli ucie­ka­ły mu bar­dziej na zachód. To był czas, kiedy nie miałam poję­cia, że miej­sce, w którym żyję ma swój mikro­kli­mat i nosi­łam szorty za tyłek. Mikro­kli­mat: … Con­ti­nue Reading

Spontaniczny tekst na 10 rocznice kochania

A więc dziś mijają dwa lata, odkąd przed całym kościo­łem zakład­ni­ków w sukien­kach i gar­ni­tu­rach obie­ca­li­śmy sobie, że będzie­my kochać się całe życie. I jed­no­cze­śnie dzie­sięć, odkąd On nie­zmien­nie śmieje się z moich żartów i równie nie­zmien­nie nie może zna­leźć nic w lodów­ce. Dzie­sięć lat temu. Ten moment, kiedy ofi­cjal­nie poczu­łam trzesz­cze­nie skrzy­deł motyli w … Con­ti­nue Reading