O Autorce

 

Dzień dobry

Mam na imię Ola i aktu­al­nie znaj­du­ję się na prze­dziw­nym etapie ludz­kie­go życia: między dwu­dziest­ką a trzy­dziest­ką. Trochę jestem doro­sła i trochę mam męża, a trochę pod­ja­dam cze­ko­la­dę w łóżku i nie depczę linii między pły­ta­mi chod­ni­ko­wy­mi. Piszę tu, jako nało­go­wy prze­sta­wiacz mebli w miesz­ka­niu, który myślał pinami z pin­te­re­sta jesz­cze w epoce sza­re­go game boy’a nin­ten­do, wybu­cha­ją­ce­go prosz­ku do pie­cze­nia w kinder nie­spo­dzian­kach i gumy turbo. Nało­go­wo bawię się sło­wa­mi, foto­gra­fu­ję, śmieję się i podró­żu­ję. Sporo łączy mnie z Amelią z fran­cu­skie­go kina. Głów­nie pew­ność, że płyty winy­lo­we robi się jak nale­śni­ki. Na co dzień hoduję dwóch chło­pa­ków: od dzie­się­ciu lat Radka (dwa lata temu prze­for­ma­to­wa­ny na męża) i adop­to­wa­ne­go psa Lucja­na, któ­re­go jestem po części matką, po części psy­cho­fan­ką. Kocham plan­szów­ki, emocje i słowa. I to, jak mięk­kie w dotyku są psie uszy. Her­ba­tę piję w nie­przy­zwo­itych ilo­ściach.

Poems, to life­sty­lo­ve i podróż­ni­cze felie­to­ny o cha­rak­te­rze uczu­cio­wo-saty­rycz­nym, do czy­ta­nia przy her­ba­cie i winie.

About Me


Emo­cjo­nal­ne felie­to­ny w kli­ma­cie roman­tycz­no-saty­rycz­nym, dla inte­li­gent­nie wraż­li­wych. Do czy­ta­nia przy her­ba­cie i winie. 


Life­sty­lo­wy bała­gan.


Nie lubię gdy waliz­ka nudzi mi się w szafie, więc się z nią tele­por­tu­ję do róż­nych miejsc na mapie. Wszyst­ko, czego nie znaj­dziesz w prze­czy­tasz w prze­wod­ni­kach Lonley Planet: od smaku kubań­skie­go mohito, po zapach ben­zy­ny na Route 66. 


#prze­pi­sy #zdro­wa­sza­ma #myśli prze­ro­bio­ne na tatara #sty­li­za­cje jedze­nia, #pysz­no­ści #omnom #food­porn #popro­szę dokład­kę #kraina kasz i sała­tek #od jutra na diecie #che­at­me­al naj­lep­szy na świe­cie


Nie­dłu­go:

W tym dziale codzien­nie masz uro­dzi­ny. A ja zawsze mam pre­zent dla Ciebie. Uro­dzi­ny: oczy­wi­ście, osiem­na­ste.


przejdzdobloga

zobacz instagram