Top

AAdo­be Ligh­tro­om, to cyfro­wa ciem­nia foto­gra­ficz­na. Jest wszyst­kim tym, co kie­dyś zaj­mo­wa­ło całe pomiesz­cze­nie peł­ne powięk­szal­ni­ków i suszą­cych się na sznu­rach klisz świe­żo wypra­nych w wywo­ły­wa­czach, któ­re jak che­micz­ne ede­lik­si­ry nega­ty­wy zamie­nia­ły w obra­zy.

Kon­kret­niej jed­nak, Ligh­tro­om to pro­gram kom­pu­te­ro­wy (oraz w zawę­żo­nej wer­sji tak­że apli­ka­cja na tele­fon), któ­ry umoż­li­wia zaawan­so­wa­ną pra­cę foto­gra­ficz­ną nad suro­wym zdję­ciem. Obra­bia­nie zdjęć w Ligh­tro­omie to tchnię­cie życia w pik­se­le, któ­re zapi­sa­ła nasza kar­ta do apa­ra­tu, kie­dy chcąc uchwy­cić chwi­lę naci­snę­li­śmy spust migaw­ki.

 

Dlaczego warto obrabiać zdjęcia w Adobe Lightroom?

 Obrabianie zdjęć w Lightroomie pomoże Ci zbudować Twój własny styl 

Z inspi­ra­cją jest tro­chę jak z cele­bryt­ką. Jesz­cze kil­ka lat temu tłu­my fanów spra­gnio­ne były infor­ma­cji o swo­ich ido­lach, a wydaw­cy gazet dali­by się uto­pić w tuszu dru­kar­skim za zdję­cie lewej łyd­ki Whit­ney albo innej Brit­ney. Tym­cza­sem, czło­wiek o cukier­ko­wym nazwi­sku Zuc­ker­berg wydał na świat cukie­recz­ka social mediów: Face­bo­oka.

Chwi­lę póź­niej za całą kryp­tę zie­lo­nych jak mię­ta w mohi­to dola­rów kupił Insta­gram. I tak zaczę­ła się era cele­bryc­kie­go reali­ty show. Czyn­ne­go całą dobę, w każ­dym tele­fo­nie.

Cele­bry­ci sta­li się wszech­obec­ni, a ich cho­ro­bą zawo­do­wą zosta­ło wyska­ki­wa­nie z lodów­ki, a w wol­nych chwi­lach picie szam­pa­na z ude­rza­ją­cej do gło­wy sodów­ki.… I tro­chę podob­nie jest dziś z inspi­ra­cją.

Kie­dyś moż­na było mówić o “szu­ka­niu inspi­ra­cji”, dziś jed­nak tonie­my w morzu infor­ma­cji i tre­ści, nie­sa­mo­wi­tych zdjęć i ich kopii, oraz kopii kopii. Pięk­ne zdję­cia są wszę­dzie. Duża część z nich prze­sta­ła na nas robić wra­że­nie — za wyjąt­kiem tych, za któ­ry­mi stoi coś wię­cej — to jak foto­graf widzi świat, histo­ria do opo­wie­dze­nia i ser­ce.

Obra­bia­nie zdjęć w Ligh­tro­omie i zro­zu­mie­nie dzia­ła­nia pro­gra­mu pozwo­li Wam poka­zać świat takim, jakim go widzi­cie. Ile razy czu­li­ście, że zdję­cie nie odda­je tego, jak postrze­ga­li­ście coś w rze­czy­wi­sto­ści? Nawet naj­lep­szy apa­rat nie jest w sta­nie uchwy­cić obra­zów jeden do jed­ne­go, nie wspo­mi­na­jąc o tym, co doda­ją kadrom Two­je emo­cje i wraż­li­wość. A świat real­ny widzi­my prze­cież nie tyl­ko ocza­mi, ale tak­że emo­cja­mi.

Na suro­we zdję­cie lubię patrzeć jak na szkic. Wie­lość funk­cji Ligh­tro­oma pozwo­li Wam wydo­być z obra­zu to, co widzi­cie, a cze­go nie potra­fił poka­zać sam apa­rat. Abso­lut­nie nie cho­dzi o prze­kła­my­wa­nie rze­czy­wi­sto­ści. To po pro­stu ubra­nie zdję­cia w gar­ni­tur wła­sne­go patrze­nia na świat i wła­snych, praw­dzi­wych emo­cji.

 

grafika pokazująca obróbkę zdjęcia RAW w Lightroomie

zdję­cie RAW wywo­ła­ne w Ligh­tro­omie

Zdję­cie po lewej stro­nie jest “wypra­ne” z kolo­rów ze wzglę­du na zapis w for­ma­cie RAW, któ­ry w prze­ci­wień­stwie do kla­sycz­ne­go JPG prze­zna­czo­ny jest do “wywo­ła­nia” w pro­gra­mie takim jak Ligh­tro­om. Mimo, że na pierw­szy rzut oka to bla­de zdję­cie wyglą­da mniej atrak­cyj­nie niż wyglą­da­ło­by zapi­sa­ne w JPG, jako plik zawie­ra bar­dziej szcze­gó­ło­we dane. Dzię­ki temu w Ligh­tro­omie może­my odzy­skać szcze­gó­ły zdję­cia, takie jak jeży­ny w lewym gór­nym rogu.

 Obrabianie zdjęć w Lightroomie pozwala tworzyć własne presety  

Obra­bia­nie zdjęć w Ligh­tro­omie pozwa­la na wypra­co­wa­nie wła­sne­go, nie­po­wta­rzal­ne­go sty­lu poprzez nie­sa­mo­wi­tą łatwość zapi­sy­wa­nia wybra­nych para­me­trów i two­rze­nia pre­se­tówPre­set to zespół usta­wień, któ­re nało­żo­ne zosta­ją na zdję­cie. Mogą się na to skła­dać róż­ne ele­men­ty cha­rak­te­ry­zu­ją­ce Twój styl obrób­ki, takie jak tem­pe­ra­tu­ra zdjęć, kon­trast, uwy­dat­nie­nie oraz wyci­sze­nie czy nawet tona­cja poszcze­gól­nych kolo­rów, jasność, cie­nie czy ostrość.

Dzię­ki temu masz moż­li­wość szyb­kie­go nakła­da­nia ulu­bio­nych usta­wień na dowol­ną foto­gra­fię. Możesz tak­że kupić goto­we pre­se­ty od innych twór­ców. Pamię­taj jed­nak, że nie jest to uni­wer­sal­nym prze­pi­sem na otrzy­ma­nie iden­tycz­nie wyglą­da­ją­cych zdjęć i wła­ści­wie w każ­dym przy­pad­ku poszcze­gól­ne para­me­try powin­ny być dodat­ko­wo dosto­so­wy­wa­ne indy­wi­du­al­nie. Bar­dzo wie­le zale­ży od samej foto­gra­fii, świa­tła, jasno­ści, tona­cji czy znaj­du­ją­cych się na niej kolo­rów i efek­tu jaki chce­my otrzy­mać.

Muszę jed­nak wspo­mnieć tutaj o cien­kiej gra­ni­cy mię­dzy inspi­ra­cją a kopią. Chęć upodob­nie­nia się do innych Twór­ców napraw­dę nie jest dobrą dro­gą! Sta­raj­my się iść wła­sną, być twór­ca­mi, nie jedy­nie kopia­mi!

| Auten­tycz­ność, to jed­na z naj­więk­szych war­to­ści w świe­cie sta­le powie­la­nych sche­ma­tów.

Pre­se­ty moż­na porów­nać do fil­trów VSCO, naj­po­pu­lar­niej­szej aktu­al­nie apli­ka­cji do obrób­ki zdjęć. Ana­lo­gicz­nie za jej pomo­cą moż­na nakła­dać na zdję­cie zapi­sa­ne w fil­trze usta­wie­nia i dosto­so­wy­wać je do swo­ich potrzeb zmie­nia­jąc poszcze­gól­ne para­me­try. VSCO umoż­li­wia zakup swo­ich fil­trów jako pre­se­tów do pro­gra­mu Ligh­tro­om.

 

 Jaka jest różnica między używaniem (doskonałego swoją drogą) VSCO na telefonie, a lightrooma na komputerze   

Ligh­tro­om umoż­li­wia edy­cję zdjęć w for­ma­cie RAW. Jest to suro­wy for­mat zdję­cia, któ­ry nie został skom­pre­so­wa­ny. Foto­gra­fie zapi­sa­ne domyśl­nie jako JPG są auto­ma­tycz­nie zmniej­sza­ne (a wła­ści­wie odchu­dza­ne, niczym nie­je­den nie­szczę­śnik poko­na­ny przez wigi­lij­ne pie­ro­gi, a następ­nie zmo­ty­wo­wa­ny posta­no­wie­nia­mi nowo­rocz­ny­mi). Powo­du­je to utra­tę pew­nych szcze­gó­ło­wych danych zdję­cia, co zauwa­żal­nie wpły­wa na jego jakość, któ­ra na eta­pie edy­cji prze­kła­da się na głę­bię kolo­rów albo moż­li­wość rato­wa­nia prze­świe­tlo­nych frag­men­tów zdję­cia lub frag­men­tów nie­do­świe­tlo­nych.

 Umożliwia edycję wielu zdjęć jednocześnie 

Nie da się nie uwiel­biać Ligh­tro­oma za moż­li­wość nało­że­nia na wie­le zdjęć tych samych usta­wień dosłow­nie jed­nym klik­nię­ciem. Może­my wyobra­zić sobie, że po powro­cie z waka­cji jed­nym ruchem wgry­wa­my set­ki pli­ków z apa­ra­tu do pro­gra­mu. Kli­ka­my jeden przy­cisk i oto mamy przed sobą cały kata­log spój­nie zedy­to­wa­nych zdjęć. Oczy­wi­ście, poszcze­gól­ne foto­gra­fie mogą wyma­gać popra­wy nie­któ­rych para­me­trów, jed­nak pra­ca nad nimi jest zde­cy­do­wa­nie uprosz­czo­na, a zdję­cia uzy­sku­ją wspól­ny mia­now­nik.

Dlaczego warto obrabiać zdjęcia w Lightroomie? Zdjęcie przedstawia dziewczynę, trzymającą przed sobą aparat fotografuczny w klimacie vintage.

Dla­cze­go war­to obra­biać zdję­cia w Ligh­tro­omie?

 Lightroom ma także aplikację na telefon 

Dużą zale­tą Ligh­tro­oma jest to, że posia­da odpo­wia­da­ją­cą mu apli­ka­cję na tele­fon. Choć jest ona zde­cy­do­wa­nie uboż­sza niż wer­sja kom­pu­te­ro­wa, umoż­li­wia nakła­da­nie na zdję­cia stwo­rzo­nych przez nas na kom­pu­te­rze pre­se­tów. Moż­na tak­że edy­to­wać za jej pomo­cą więk­szość para­me­trów, aby osią­gnąć ocze­ki­wa­ny efekt.

 Lightroom nie jest tak skomplikowany jak go malują 

Cho­ciaż Ligh­tro­om to pro­fe­sjo­nal­ny pro­gram, któ­re­go uży­wa­nie z pew­no­ścią może wznieść Cię na wyż­szy level foto­gra­fii, tak napraw­dę nie jest szcze­gól­nie skom­pli­ko­wa­ny. Jak wie­le rze­czy na tym świe­cie, wyma­ga jedy­nie chę­ci, wyczu­cia i prak­ty­ki. Prak­ty­ki i pra­co­wi­to­ści. Nigdy nie zapo­mnę, gdy po raz pierw­szy pobra­łam go na dysk kom­pu­te­ra — jak zacza­ro­wa­na prze­su­wa­łam suwacz­ki i suwa­ki. Włą­czy­łam w tle jed­ną z ulu­bio­nych play­list muzycz­nych, nala­łam sobie kie­li­szek czer­wo­ne­go wina i do rana roz­pra­co­wy­wa­łam wszyst­kie funk­cje. Wie­czór szyb­ko zmie­nił się w bez­sen­ną noc. To była miłość od pierw­sze­go wej­rze­nia. I żyje­my tak dalej dłu­go, inspi­ru­ją­co i szczę­śli­wie.

 Pomaga zrozumieć aparat i fotografię 

Ten frag­ment tek­stu z pew­no­ścią nie doty­czy  wszyst­kich. Moż­li­we prze­cież, że mam tu przed kom­pu­te­ra­mi całą armię zaawan­so­wa­nych foto­gra­ficz­nych fre­aków! Jeśli jed­nak jesteś aspi­ru­ją­cym pasjo­na­tem foto­gra­fii, pra­ca z pro­gra­mem pomo­że Ci zauwa­żać wła­sne błę­dy w samym robie­niu zdjęć i udo­sko­na­lać się. Szyb­ko zauwa­żysz dla­cze­go tak istot­ny jest balans bie­li albo jak na jakość zdję­cia wpły­wa nie­ko­rzyst­nie dobra­ne ISO. A co do dobrze dobra­ne­go ISO

***

…Wpis ten jest odpo­wie­dzią na ogrom­ną ilość wia­do­mo­ści, któ­re od dłuż­sze­go cza­su zasy­pu­ją moją skrzyn­kę i inau­gu­ru­je eks­pe­ry­men­tal­ny dział w moim poem­so­wym świe­cie — dział foto­gra­ficz­ny, któ­ry będzie kon­cen­tro­wał się głów­nie na edy­cji i two­rze­niu indy­wi­du­al­ne­go sty­lu oraz kli­ma­tycz­nych zdjęć.

Tema­ty­ka ta nie uśmier­ca oczy­wi­ście moje­go felie­to­no­we­go świa­ta! Jeśli tyl­ko Wam się spodo­ba, zosta­nie tu na dłu­żej i będzie jego uzu­peł­nie­niem… i mam nadzie­ję roz­pę­dzi mnie w bar­dziej regu­lar­nym wystu­ki­wa­niu lite­rek na kla­wia­tu­rze.

Będzie mi bar­dzo miło, jeśli dacie znać czy chcie­li­by­ście widzieć tutaj podob­ne tre­ści. Ści­skam, pozdra­wiam, uśmie­cham się sze­ro­ko! I cze­kam na wia­do­mość od Was. ?

Bye gor­ge­ous, stay awe­so­me!

From Ola Poems with love.

Trochę dorosła bo przecież ma męża, a trochę podjada czekoladę w łóżku i nie depcze linii między płytami chodnikowymi. Nałogowo bawi się słowami, fotografuje, śmieje się i podróżuje. Sporo łączy ją z Amelią z francuskiego kina. Głównie pewność, że płyty winylowe robi się jak naleśniki. Kocha planszówki, emocje i słowa. Przyjaciółka adoptowanego psa Lucjana, którego jest po części matką, po części psychofanką. Herbatę pije w nieprzyzwoitych ilościach.

Comments:

  • Październik 17, 2018

    Dzień dobry, korzy­stam z wer­sji na tele­fon :) meto­dą prób i błę­dów bawię się zdję­cia­mi. Udo­sko­na­lam bar­dziej na wyczu­cie niż z praw­dzi­wą wie­dzą za pazu­chą. Olu ale jak jed­nym przy­ci­skiem nało­żyć na wszyst­kie zdję­cia wybra­ne para­me­try? no nie wiem:(

    reply...
    • Październik 17, 2018

      Hej Syl­wuś :) W wer­sji kom­pu­te­ro­wej możesz nało­żyć na więk­szą ilość zdjęć na raz kon­kret­ny pre­set. Wer­sja tele­fo­nicz­na jest dość okro­jo­na i raczej dla wie­lu zdjęć na raz nie zasto­su­jesz tych samych para­me­trów.

      Ale na kon­kret­ne zdję­cie jak naj­bar­dziej możesz nało­żyć od razu wszyst­kie usta­wie­nia z inne­go zdję­cia, nie musisz zawsze edy­to­wać od nowa. Włą­czasz w apli­ka­cji kon­kret­ne obro­bio­ne już zdję­cie, kli­kasz na trzy kro­pecz­ki a następ­nie “copy set­tings”, póź­niej włą­czasz zdję­cie do któ­re­go chcesz te usta­wie­nia zasto­so­wać, kli­kasz trzy kro­pecz­ki i “paste set­tings”. :)

      reply...
      • Październik 18, 2018

        Dzię­ku­je bar­dzo:) już to sobie wszyst­ko zapi­su­ję bo moja pamięć bar­dzo ulot­na. Pięk­ne­go czwart­ku:)

        reply...
      • Październik 18, 2018

        Tak to jest gdy człek jest na bakier z angiel­skim bo jest z poko­le­nia języ­ka rosyj­skie­go w szko­le a potem trze­ba było szyb­ko doro­snąć;( tak, tak tłu­ma­czę swo­je leni­stwo:) i anty­ta­lent języ­ko­wy…

        reply...
  • Październik 17, 2018

    Olu, bar­dzo się cie­szę na tę nową kate­go­rię na blo­gu. Odkry­łam Cię sto­sun­ko­wo nie­daw­no, ale to co two­rzysz (i jak to robisz) ide­al­nie wpi­su­je się w moją este­ty­kę i wraż­li­wość. Uwa­żam, że Two­je zdję­cia są jed­ny­mi z naj­pięk­niej­szych na podwór­ku pol­skie­go Insta­gra­ma. A w kwe­stii Ligh­tro­oma — jest abso­lut­ne fan­ta­stycz­ny. War­to spę­dzić tro­chę cza­su nad roz­pra­co­wa­niem go, to praw­da. Olu, od kie­dy pra­cu­jesz na LR?

    reply...
    • Październik 22, 2018

      Jolu :) Jej, jest mi tak bar­dzo miło! Ogrom­nie Ci dzię­ku­ję! To duża rzecz czy­tać coś takie­go od Cie­bie- znam Twój blog od daw­na, zanim w ogó­le sama odwa­ży­łam się wkraść tro­chę do świa­ta inter­ne­tów..! Ligh­tro­oma uwiel­biam nie­zmien­nie już 1,5 roku. Pozdra­wiam Cię cie­plu­teń­ko!

      reply...
  • Październik 17, 2018

    Fan­ta­stycz­ny jest ten dział .Uwiel­biam czy­tać o foto­gra­fii, praw­do­po­dob­nie dla­te­go że nadal nie mogę odna­leźć swo­je­go sty­lu. Sama nie wiem co mi się podo­ba i jak ja to napraw­dę widzę. A Ligh­tro­oma mam w tele­fo­nie, Pho­to­sho­pa na kom­pu­te­rze. Prze­su­wam i prze­su­wam te suwa­ki i nadal nie osią­gam tego co bym chcia­ła. No nic trze­ba dalej szu­kać. A jeśli cho­dzi o apli­ka­cje Ligh­tro­om na andro­id to jest opcja “cre­ate pre­set” żeby zapi­sać, a żeby zasto­so­wać trze­ba klik­nąć w trze­cią ikon­kę od koń­ca “Pre­sets”. Buź­ka ? cze­kam na kolej­ne wpi­sy.

    reply...
    • Październik 29, 2018

      Myślę sobie, że samo to szu­ka­nie jest genial­ną spra­wą… :)
      Tyl­ko jeśli sami poko­na­my tę dro­gę i poczu­je­my z jaki­mi zdję­cia­mi jest nam naj­le­piej, stwo­rzy­my styl, któ­ry będzie napraw­dę wyjąt­ko­wy i napraw­dę “nasz”… ps. Trzy­mam kciu­ki za poszu­ki­wa­nia! <3

      reply...
  • Październik 20, 2018

    Fan­ta­stycz­ny wpis! Obra­biam zdje­cia w Ligh­tro­om i przy­znam szcze­rze, że zaczy­na­łam, wma­wia­jąc sobie -“Kur­czę, tyle tego jest, to jest dla mnie za trud­ne”, a dziś? Nie mogę żyć bez nie­go.

    reply...
    • Październik 29, 2018

      Cudow­nie, że się prze­ko­na­łaś! :) Pro­gram napraw­dę nie jest taki trud­ny jak go malu­ją… :)

      reply...
  • Kinga Pawlikowska

    Listopad 13, 2018

    Czy masz w pla­nach “wypu­ścić” na rynek wła­sne pre­se­ty, aby moż­na było je kupić? <3

    reply...

post a comment

Close