Top

Na codzień spotykamy różne gatunki Zajęcy. Mamy Edyty Zając, Anety Zając i Zające Wielkanocne. Taką przynajmniej posiadam wiedzę bazującą na kilkuletnim studiowaniu pudelka w okresie sesji egzaminacyjnych, które urozmaicałam sobie czytaniem bzdur. Naprzemiennie z porządkami w szafie i wszystkim, co tylko nauką nie było. Dziś jednak, jako że stałam się poważnym, nudnym człowiekiem z wykształceniem wyższym i czasy studiów za mną, nie chciałabym skupiać się na gwiazdozbiorze gwiazd wątpliwej jakości portalu, a na słodkich, różowonosych, okrytych futrem (chociaż

Follow my blog with Bloglovin   O wielu ważnych świętach możesz w życiu zapomnieć. Możesz zapomnieć o rocznicy ślubu (choć legendy miejskie głoszą, że nieliczni wyszli z tego cało), imieninach teściowej albo dniu kota, ale świat nie pozwoli Ci raczej nie pamiętać o Walentynkach. Szanse, że Twój wzrok nie potknie się nagle o reklamę czegokolwiek, co projektant opakowań albo grafik na etacie przepuścił przez toner w opcji kolorystycznej krwista czerwień, są znikome. Nieważne też jak bardzo byś kogoś na

Tłusty czwartek: dzień legalnego cheatmeal’a. Tylko tego dnia kalorie rozmnażają się przez pączkowanie, w pozycji na pączka. W sklepach spożywczych i osiedlowych piekarniach sypią się cukry, pudry, lukry. Legendarne słodkie kajzerki z ciasta drożdżowego pozdrawiają serdecznie Twój wysoki cholesterol! Wgryzam się w miękką pączkową bułę. Najpierw czuję powidła śliwkowe, później lukier ze smalcem, a na końcu wyrzuty sumienia. Raczej mi to nie zaszkodzi, ale w cycki też nie pójdzie. Dla jednych mała drożdżowa słodkość będzie tylko miłym akcentem w ciągu zupełnie zwyczajnego dnia. Inni startują

Pamiętacie bajkę o Czerwonym kapturku? To ta opowieść o wilku w damskich ciuchach i dziewczynce z koszyczkiem. Dziś chciałabym przedstawić historię o podobnym motywie. Tylko, że wilk zamiast za babcię przebrał się za jasnowłosą dziewczynę w traperskich butach. I ta dziewczyna niestety nie ma koszyczka. Ale za to ma aparat. Charlotte Litttle Wolf jest bohaterką pierwszego odcinka z cyklu tekstów o Inspirujących instagramowych duszach. Bo aplikacja z kwadratowymi zdjęciami, to naprawdę coś więcej niż dolarotwórcza maszynka Marka Zuckerberga i fabryka

Wrzesień. Wrzesień, to dopiero ma najgorzej. Takim trochę jest Poniedziałkiem na tle innych miesięcy. A Poniedziałek, to rudy chłopiec z piegami i plecakiem w muchomory wśród dzieci z podstawówek, którego nikt nigdy nie wybiera do kopania piłki. To blondynka wśród bohaterów kawałów, które wujkowie z wąsem opowiadają między kieliszkiem wódki, a gryzem jarzynowej. Ona szuka światła w lodówce i ma pierwszeństwo na każdym skrzyżowaniu. Wolałaby być brunetką, takim Wtorkiem wśród dni tygodnia. A najbardziej skrycie marzy o byciu

France

Nastała moda na slow. Programy śniadaniowe, gazety, blogi i portale opowiadają nam o nim tak głośno, że już właściwie nie wolno żyć inaczej, niż wolno. Tymczasem osolona woda w garnku nie zaczęła wrzeć wolniej, a piekarnik w każdej Slow Kitchen cały czas potrzebuje tyle samo czasu, aby z brownie wypłynęła płynna czekolada, a nie płynna spalenizna. Slow Food, Slow Fashion, Slow Life, Slow wszystko Idea życia w rytmie slow jest piękna. Możesz wstać rano, a wizja spóźnienia do pracy

Close