Słodki karmel najlepiej smakuje na słono, czyli: po co nam te wszystkie trudne chwile.

To o czym marzysz jest jak cukier: na tyle słod­kie, żeby śnić o tym po nocach i na tyle sypkie, by czuć jak ucieka nam przez palce. Rzecz w tym, aby cały ten biały pył prze­ro­bić na karmel. Nie­stwo­rzo­ne reak­cje i myśli uak­tyw­nia­ją się u osób będą­cych na diecie. Może to być ner­wo­we prze­łą­cza­nie kanału … Con­ti­nue Reading

Podziel się… :)

O królewnie z korpowieży, która bała się w siebie uwierzyć- czyli jak rzucić wszystko i samodoskonalić się w wymarzonym kierunku

* Okre­śle­nie KORPOWIEŻA nie odnosi się jedy­nie do pracy w kor­po­ra­cji i doty­czy każ­de­go nie­lu­bia­ne­go zaję­cia, które nie przy­no­si oso­bi­stej satys­fak­cji. Pod­czas pisa­nia tego tekstu nie ucier­piał żaden deadli­ne. Nie testo­wa­no na biu­row­cach.  Przed rzu­ce­niem pracy z dnia na dzień skon­sul­tuj się z leka­rzem, stanem konta lub far­ma­ceu­tą. Pozdra­wiam wio­sen­nie z pierw­sze­go aka­pi­tu felie­to­nu o … Con­ti­nue Reading

Podziel się… :)

Felieton dla tych, którzy marzną

Powoli prze­ter­mi­no­wu­je nam się luty. Jest taka zima, że kiedy to piszę mam wyrzu­ty sumie­nia, że świeżo napi­sa­ne słowa mi zmar­z­ną. Jest taka zima, że podob­no nawet w Rzymie śnieg zasy­pał kolo­seum, a Włosi tłum­nie zbie­ra­ją się na placu świę­te­go Piotra, by w samym Waty­ka­nie dowie­dzieć się dla­cze­go Bóg rzuca w nich z nieba zimną, … Con­ti­nue Reading

Podziel się… :)

Ty też masz numer seryjny człowieka

Wiem jak wyglą­dał dzień Two­je­go przyj­ścia na świat. Padał albo deszcz, albo śnieg, albo grad. A jeśli żadne z powyż­szych nie padało wcale, to na pewno cho­ciaż ciśnie­nie komuś na sali poro­do­wej na któ­rymś oddzia­le spa­da­ło. Świe­ci­ło słońce albo nie świe­ci­ło, a zapa­lo­ne lub zga­szo­ne żarów­ki sufi­to­we liczy­ły skur­cze i patrzy­ły jak nocą, w dzień … Con­ti­nue Reading

Podziel się… :)

Co byś zrobił, gdybyś miał o tyle czasu więcej, o ile czas dłuży Ci się zwykle w kolejce?

Kocha­ni, ścia­kam mocno z Afryki! Mimo, że aktu­al­nie biegam z apa­ra­tem po sawan­nie i obiek­ty­wem tropię zwie­rza­ki mam tu dla Was tekst, który wła­śnie kończę pisać w drodze do Nairo­bi. Prze­sy­łam dużo słońca! Z okazji zbli­ża­ją­cych się nie­dłu­go uro­dzin, myślę trochę o wieku. I nie mam na myśli tego drew­nia­ne­go wieka, zasy­py­wa­ne­go pia­skiem pod­czas życio­we­go game … Con­ti­nue Reading

Podziel się… :)

Drugie dno hasztagu #ja też

Cho­ciaż na codzień hash­ta­gi zaj­mu­ją się głów­nie przy­po­mi­na­niem swoim kształ­tem wafel­ków i roz­po­wszech­nia­niem różnej jako­ści kon­ten­tu, w ostat­nich dniach zalały media spo­łecz­no­ścio­we sfor­mu­ło­wa­niem #metoo, które dla odmia­ny ma misję. Poprzez face­bo­oko­we tabli­ce kobiet na całym świe­cie, ozna­cze­nie to alar­mu­je o skali zja­wi­ska mole­sto­wa­nia i opo­wia­da histo­rie, które mrożą krew w żyłach, choć nie­któ­rym mrozić powin­ny coś … Con­ti­nue Reading

Podziel się… :)