6 rzeczy o Afrykańskich zwierzakach, o których nie masz pojęcia

Prawie trzy tygo­dnie z ple­ca­kiem na ple­cach i okru­cha­mi piachu we wło­sach minęły jak sen. I gdyby nie nowe pie­cząt­ki w pasz­por­cie, chyba nie uwie­rzy­ła­bym w ten rów­no­le­gły świat, w którym na pół pękają spa­da­ją­ce z drzew kokosy i cza­sa­mi pęka serce. Nie wiem ile razy wzru­sza­ły mi się oczy, ile razy mru­ży­ło je słońce, … Con­ti­nue Reading

♡ Podziel się:

Za 10 lat znowu przyjdzie lato

Dzie­sięć lat temu też było lato. Miesz­ka­łam wtedy w domu rodzin­nym, przy małej ulicz­ce dużego miasta w Polsce wschod­niej, z której każdy ucie­kał na studia do sto­li­cy, jeśli myśli ucie­ka­ły mu bar­dziej na zachód. To był czas, kiedy nie miałam poję­cia, że miej­sce, w którym żyję ma swój mikro­kli­mat i nosi­łam szorty za tyłek. Mikro­kli­mat: … Con­ti­nue Reading

♡ Podziel się:

Spontaniczny felieton na dziesiątą rocznicę kochania

A więc dziś mijają dwa lata, odkąd przed całym kościo­łem zakład­ni­ków w sukien­kach i gar­ni­tu­rach obie­ca­li­śmy sobie, że będzie­my kochać się całe życie. I jed­no­cze­śnie dzie­sięć, odkąd On nie­zmien­nie śmieje się z moich żartów i równie nie­zmien­nie nie może zna­leźć nic w lodów­ce. Dzie­sięć lat temu. Ten moment, kiedy ofi­cjal­nie poczu­łam trzesz­cze­nie skrzy­deł motyli w … Con­ti­nue Reading

♡ Podziel się:

Słodki karmel najlepiej smakuje na słono, czyli: po co nam te wszystkie trudne chwile.

To o czym marzysz jest jak cukier: na tyle słod­kie, żeby śnić o tym po nocach i na tyle sypkie, by czuć jak ucieka nam przez palce. Rzecz w tym, aby cały ten biały pył prze­ro­bić na karmel. Nie­stwo­rzo­ne reak­cje i myśli uak­tyw­nia­ją się u osób będą­cych na diecie. Może to być ner­wo­we prze­łą­cza­nie kanału … Con­ti­nue Reading

♡ Podziel się:

Urocze pisanki zające diy

Na codzień spo­ty­ka­my różne gatun­ki Zajęcy. Mamy Edyty Zając, Anety Zając i Zające Wiel­ka­noc­ne. Taką przy­naj­mniej posia­dam wiedzę bazu­ją­cą na kil­ku­let­nim stu­dio­wa­niu pudel­ka w okre­sie sesji egza­mi­na­cyj­nych, które uroz­ma­ica­łam sobie czy­ta­niem bzdur. Naprze­mien­nie z porząd­ka­mi w szafie i wszyst­kim, co tylko nauką nie było. Dziś jednak, jako że stałam się poważ­nym, nudnym czło­wie­kiem z wykształ­ce­niem … Con­ti­nue Reading

♡ Podziel się:

O królewnie z korpowieży, która bała się w siebie uwierzyć- czyli jak rzucić wszystko i samodoskonalić się w wymarzonym kierunku

* Okre­śle­nie KORPOWIEŻA nie odnosi się jedy­nie do pracy w kor­po­ra­cji i doty­czy każ­de­go nie­lu­bia­ne­go zaję­cia, które nie przy­no­si oso­bi­stej satys­fak­cji. Pod­czas pisa­nia tego tekstu nie ucier­piał żaden deadli­ne. Nie testo­wa­no na biu­row­cach.  Przed rzu­ce­niem pracy z dnia na dzień skon­sul­tuj się z leka­rzem, stanem konta lub far­ma­ceu­tą. Pozdra­wiam wio­sen­nie z pierw­sze­go aka­pi­tu felie­to­nu o … Con­ti­nue Reading

♡ Podziel się: